Felieton Specjal

Podróże kształcą

Jak człowieka najdzie ochota, aby pojechać gdzieś, bez specjalnego powodu, ale żeby było ciekawie i pożytecznie, to wsiada w samochód i jedzie. Jedzie. Wciąż jedzie. Prześpi się w jakimś zajeździe, i od rana dalej jedzie.

W końcu dojechał gdzieś, gdzie prowadzą wszystkie drogi, a skąd dalej, na razie, jechać nie ma ochoty. Połazić trochę. Kawę dobrą wypić, zadumać się nad tym i owym, kontemp-lując urodę starych budowli i całkiem innych obiektów. A nade wszystko zorientować się dokąd to człowieka przywiozło. Oto Koloseum. Imponujący starożytny cyrk, zbudowany przez Flawiuszów, z czasem zmieniony na kamieniołom, zniszczony siłami przyrody i ostatecznie chroniony jako jeden z najbardziej znanych zabytków Imperium Romanum. Ale coś ciekawszego – Circus Maximus. Przez dwanaście wieków był stadionem, areną walk, bazarem, teatrem, miejscem schadzek, targiem niewolników i nie wiadomo czym tam jeszcze. Około sześciuset lat przed naszą erą odbył się tam pierwszy (według znanych zapisów) wyścig rydwanów. Czyli tor wyścigowy. Zawody mogło oglądać nawet ćwierć miliona widzów, to więcej, niż gromadzą największe imprezy współczesnego świata, więcej niż na współczesnych zawodach Grand Prix Formuły 1. Podobno Rzymianie wyścigi rydwanów przejęli od Etrusków, ponoć jako element rytuału religijnego. Z czasem rywalizacja stała się jedynym sensem tego sportu, a same wyścigi sformalizowały się i skomercjalizowały. Zawodnicy, trenerzy, ośrodki treningowe, wielkie pieniądze, rzesze fanów, hazard i bijatyki kibiców. Tak samo, jak we współczesnym sporcie, chociaż w sportach samochodowych – na szczęście – o bijatykach między fanami marek czy kierowców nie ma mowy. Czy zatem można wywodzić, że współczesne sporty samochodowe źródła swe mają u Etrusków? Snując się dostojnie po drogach, dróżkach, przez gaje oliwne, całkiem spore góry i rozległe doliny można ten problem obracać na wszystkie sposoby, podziwiając okoliczności pejzażu i zdążając do nieznanego celu. Wszak podróże kształcą, zatem, kiedy człowieka najdzie ochota, aby pojechać gdzieś – trzeba jechać.