Kalendarium

Na początku był… Pig Stand

Zupełnie powszechnym widokiem przy dro­gach są restauracje (bary szybkiej obsługi) typu drive-in. Zasadnicza idea jest taka, by kierowca i pasażerowie jak najszybciej otrzymali zamó­wiony posiłek i mogli zjeść go przy stoliku lub zabrać ze sobą w dalszą podróż. Taki pomysł spo­wodował z kolei następstwa w postaci określo­nego menu – kanapek, frytek, kawałków opieczo­nego mięsa, napojów w kubkach, itp. Doskonale znamy to z sieci McDonald’s, Burger King i wielu innych. Nieprzypadkowo sieci te powstawały z reguły w USA, gdzie kilkugodzinne podróże samochodem są do dzisiaj czymś naturalnym, a poświęcenie kilkudziesięciu minut na zjedze­nie tradycyjnego obiadu jest w tym przypadku po prostu stratą czasu…

Za pierwowzór wszystkich tego typu „sieció­wek” należy uznać restaurację Pig Stand otwartą w październiku 1921 roku w Dallas w stanie Teksas. Założyli ją Jessie G. Kirby oraz Reuben Jackson właśnie z myślą o spieszących się kie­rowcach. Był to przydrożny grill-bar oferujący proste, szybkie dania. Już przy wjeździe na par­king na stopień auta (dawniej był to standardowy element auta) wskakiwał nastoletni chłopak w białej koszuli i z czarną muszką i przyjmo­wał zamówienie. Niedługo później przynosił je do samochodu. Jak twierdził (proroczo!) Jes­sie Kirby „ludzie w autach są leniwi i nie chcą z nich wysiadać, jeśli naprawdę nie mają takiej potrzeby”. Charakterystycznie ubrani chłopcy wskakujący na stopień auta szybko zyskali okre­ślenie „carhops”, którego chyba nie trzeba tłu­maczyć. Niestety (dla nich) szybko odkryto, że lepszym marketingowo pomysłem jest zatrud­nianie młodych, atrakcyjnych dziewczyn, które – dodatkowo – jeździły na wrotkach…

Pig Stand stała się niezwykle popularna wśród kierowców. Założyciele szybko stworzyli więc całą sieć tych restauracji, a także stworzyli jedną z pierwszych umów franczyzowych, co jeszcze bardziej przyczyniło się jej rozwoju. Historycy zajmujący się żywieniem są zasadniczo zgodni, że to kucharze Pig Stand „wynaleźli” takie hity jak mleczny shake, cebulowe krążki smażone w głębokim tłuszczu czy kanapki z grillowa­nym kurczakiem. Oczywiście, zgodnie z nazwą lokalu, ważnymi punktami menu były kanapki i inne dania z grillowaną wieprzowiną. Kirby oraz Jackson wymyślili ponadto charaktery­styczny, jednolity wygląd swoich barów. Ten pomysł także był później kopiowany przez inne sieci barów drive-in.

W 1934 roku działało już ponad 130 restauracji Pig Stand w dziewięciu stanach USA (głównie w Kaliforni i na Florydzie) mając za swój slogan reklamowy hasło: America’s Motor Lunch.

Jak więc się to stało, że np. (także amerykański) McDonald’s jest globalną marką, a o Pig Stand wiedzą tylko nieliczni? Pierwszy cios dla firmy wiązał się ze śmiercią Kirby’ego, którego następcy nie mieli już tak dobrej głowy do interesów. Ale prawdziwy kryzys nastąpił wraz z racjonowa­niem benzyny w USA podczas II wojny świa­towej. Ludzie dużo mniej podróżowali, a Pig Stand’y lokowane przy autostradach po prostu plajtowały. Po zakończeniu wojny przydrożne bary szybkiej obsługi ponownie zyskały na popu­larności. Powstawały lub gwałtownie rozwijały swoją działalność inne sieci, z którymi zarzą­dzający Pig Stand nie potrafili konkurować. Do końca lat 50-tych zamknięte zostały wszystkie restauracje Pig Stand poza „rodzimym” Tek­sasem. W 2005 roku nawet w tym stanie pozo­stało ich tylko sześć, a 14 listopada 2006 roku w związku z zalegającymi na kwotę 200 tysięcy dolarów podatkami zlikwidowano i te.

W 2007 roku stanowy urząd podatkowy w ramach wyjątku zezwolił na otwarcie w San Antonio jednej restauracji z szyldem Teksas Pig Stand. Jest ona teraz sentymentalnym miejscem dla wielu Teksańczyków….