tekst/zdjęcia: Aleksander Żyzny/AKDP

Sposób na ekojazdę

 …Zawodnicy prowadzili swe samochody w sposób najróżniejszy: ostro i szybko, lub też – odwrotnie - bardzo powoli. Ja obrałem taktykę nieprzekraczania szybkości 35 km/h oraz nienaciskania pedału gazu więcej, jak na centymetr, przy czym zamiast hamowania przed zakrętem, już z daleka zwalniałem tylko oporami jazdy, z silnikiem na biegu jałowym…

Tak inż. Witold Rychter opisał sposób jazdy uczestników konkursu małego zużycia paliwa zorganizowanego 6 maja 1928 r przez Automobilklub Polski. Obrany przez prowadzącego Tatrę inż. Rychtera sposób jazdy dał mu z wynikiem 4,3 l/100 km zwycięstwo wśród samochodów z silnikami do 1100 cm i drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Od wygranej w tej klasyfikacji dzieliło go nieco ponad 300 metrów, o tyle dalej pojechał Citroen z inż. Liefeldtem za kierownicą. 

SE 2014trasa

We współczesnych jazdach oszczędnościowych trzeba jechać zdecydowanie szybciej. Regulaminy takich imprez na ogół określają limit czasu, z małym marginesem na nieprzewidywalne zdarzenia, w którym należy przejechać konkretną trasę. Organizatorzy biorą przy tym pod uwagę rodzaj drogi i obowiązujące na trasie ograniczenia prędkości. Należy więc jechać zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Za przekroczenie wyznaczonego limitu naliczane są kary. W kilkunastoletniej już historii odbywającego się od 2004 roku Supertestu Ekonomii, zdarzały się odcinki trasy z przeciętną prędkością przekraczającą 100 km/h. Tak było na przykład w 2014 r, na etapie Warszawa – Stryków – Włocławek – Skoki Duże k.Płocka, w którym na przejechanie 231 km ( w tym 170 km autostradowych odcinków A2 i A1) uczestnicy mieli 2h 15 min., co wymagało jazdy z przeciętną prędkością ok.102 km/h. Najniższa średnia obowiązywała w pierwszej imprezie, w 2004 r. Z górą 500 km trasę z Warszawy przez Ostrów Mazowiecką, Łomżę, Pisz, Ruciane, Olsztyn, Olsztynek, Płońsk, z powrotem do stolicy należało przejechać ze średnią w granicach 50 km/h. Zgodnie z zasadami, na tak długiej trasie przewidziano regulaminową przerwę na posiłek. Jeden z uczestników zrezygnował jednak z posiłku, by nadrobić opóźnienie z powodu wolniejszej jazdy, która miała dać mu zwycięstwo. Niestety, nie dała. Czyli pierwszy „patent” inż. Rychtera dziś nie wchodzi w grę. Podobnie jak ostatni, czyli jazda na tzw. luzie. Postęp w technice i budowie silników i układów zasilania spowodował, że metody z czasów królowania gaźników nie mają dziś racji bytu, samochód na biegu, hamujący silnikiem nie zużywa paliwa, a jazda na luzie może być wręcz niebezpieczna. Niedopuszczalne jest też wyłączanie silnika, gdy ukształtowanie terenu, np. długi zjazd, „umożliwia” takie postępowanie. Brak wspomagania układu hamulcowego czy kierowniczego będzie miał fatalne skutki. Pozostaje więc delikatne operowanie gazem, a i tak nie w każdej sytuacji, bo jedna z zasad eco drivingu nakazuje dynamiczne przyspieszanie podczas ruszania i dopiero po uzyskaniu założonej prędkości delikatne reagowanie pedałem przyspieszenia na zmieniająca się sytuację na drodze. Artykuł ukazał się iAuto86

Najlepszym dowodem na skuteczność i efektywność ekojazdy był pozakonkursowy start w jednym z Supertestów dwóch jednakowych samochodów (Renault Megane) z instruktorami Szkoły Jazdy Renault stosującymi różne sposoby jazdy. Jeden z nich jechał zgodnie z zasadami jazdy ekonomicznej, drugi miał za zadanie jechać możliwie najszybciej, ale bez wchodzenia w kolizje z przepisami ruchu drogowego (nie dał się namówić na jazdę tempem najszybszych kierowców spotkanych na trasie, co wiązałoby się z nagminnym przekraczaniem dopuszczalnej prędkości). Zajrzyjmy do informacji prasowej z Supertestu 2012, w której startowi tych samochodów poświęciliśmy obszerny akapit :

… Udział samochodów SJR miał jeszcze jeden istotny walor, oba miały zamontowane specjalne urządzenia wykorzystywane podczas szkoleń z ekojazdy, rejestrujące prawie wszystkie parametry ruchu i pracę układów pojazdów, między innymi pozycję użycia pedału przyspieszenia, liczbę hamowań, czas użycia hamulców, liczbę zmian biegów czy średnią liczbę obrotów silnika w czasie minuty. Z tak szczegółowym opisem sposobu jazdy trudno dyskutować i poddawać w wątpliwość rezultaty testu używając argumentów typu: a my ze szwagrem, to…, skądinąd najczęściej używanych na rozmaitych forach internetowych. Przyjrzyjmy się więc wynikom tej próby, na liczącej 285 km trasie okrężnej z Warszawy drogą S7 do Radomia, dalej DK12 do Puław i z powrotem do stolicy nadwiślańską DW 801 przez Dęblin i Wilgę.

Instruktor SJR Maciej Bocheński pokonał tę trasę w 4 godziny 27 minut i 43 sekundy, ze średnią prędkością 64,05 km/h zużywając 10,87 l oleju napędowego (3.81l/100km) i emitując do atmosfery średnio 20,4 kg CO2/100 km.

● Instruktor SJR Andrzej Spława-Nejman (kierowca sportowy startujący m. in. w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski) pokonał tę samą trasę o 8 minut i 8 sekund szybciej uzyskując średnią prędkość wyższą o 2 km/h. Tę korzyść w czasie okupił o 2,04 l wyższym zużyciem paliwa (4.53 l/100 km) i o 4,21 kg/100 km wyższą emisją dwutlenku węgla.

Może łatwiej porównać te rezultaty jeśli zderzyć 3 procentową korzyść w czasie, z wyższym o prawie 19 procent zużyciem paliwa i emisją gazu cieplarnianego. Przy ówczesnej cenie oleju napędowego (5,94 zł/l na stacji Statoil, benzyna - 5,99) szybsza jazda na trasie Supertestu była droższa o 12 zł. Niby niewiele, ale wystarczy policzyć, ile razy w ciągu roku pokonujemy taką (lub podobną) trasę. Przeciętne przebiegi samochodu w Polsce to 15 tysięcy rocznie. Bez większego błędu można więc założyć, że odpowiedni sposób jazdy, w skali roku, może przynieść oszczędność co najmniej 100 litrów paliwa. A to, według obecnych cen, oznacza równowartość niemal 500 złotych.

I to już jest konkret przemawiający do wyobraźni. Przynajmniej tych, którzy mają samochody z silnikami spalinowymi. Bo jak zewsząd słyszymy, w perspektywie kilku-kilkunastu lat przesiądziemy się na pojazdy elektryczne i te wszystkie zalecenia stracą aktualność. Zapewne pojawią się nowe. Być może pierwsze doświadczenia zbierzemy już wkrótce, 23 września, podczas XIV Supertestu Ekonomii, do którego zapraszamy firmy oferujące przede wszystkim samochody niskoemisyjne, zwłaszcza hybrydowe i elektryczne. Na miejsce rywalizacji wybraliśmy drogi na północ od Warszawy, na których 90 lat temu odbył się wspomniany na początku konkurs małego zużycia paliwa. Start i meta w centrum handlowym M1 w Markach.

   fb ikona       g ikona    yt ikona

Najnowszy numer

ia 97  

lub pobierzimage pdf down

pasek dol

 

Partnerzy

 

 AK Krolewski

 

 motopress

 
Copyright © 2017 iauto polska. All Right Reserved.
Powered By Joomla Perfect